http://franchising.pl/artykul/2112/to-jest-wojna/
Na skróty |
poleć stronę: To jest wojna!2005-02-15To jest wojna!Rynek markowych salonów fryzjerskich w Polsce już nigdy nie będzie taki sam. Pewnego dnia znad witryn jednego z flagowych salonów Jean Louis David na Krakowskim Przedmieściu zniknął szyld JLD, a nowy franczyzobiorca założył wizualizację konkurencyjnej sieci fryzjerskiej Camille Albane. Czy nie przekroczył zasad uczciwej konkurencji? Nie ma dla nas miejscaWiesław Flis, zarządzający siecią CA, przyczyn wolnego rozwoju sieci markowych salonów fryzjerskich upatruje w problemie z lokalizacjami. Jego zdaniem markowe salony są zmuszane do konkurencji przez galerie handlowe, które chcą u siebie jeden, najwyżej dwa salony na różnych półkach cenowych. Klienci rzadko kiedy mają szansę obejrzeć bezpośrednie starcie salonów JLD i CA w jednej galerii. W Galerii Mokotów jest tylko JLD, w Silesia Park tylko CA. Co się stało na Krakowskim PrzedmieściuDramat z 4 sierpnia ma co najmniej 5 aktorów: spółkę Devil - franczyzobiorcę JLD, centralę JLD, centralę CA i jej franczyzobiorcę - spółkę Dimension oraz wynajmującego powierzchnię w kamienicy. Salon JLD działał na Krakowskim Przedmieściu od 1998 roku. W 2002 roku został sprzedany franczyzobiorcy, który razem z lokalem przejął też obowiązek płacenia czynszu. Dość szybko okazało się, że współpraca nie układa się dobrze. JLD musiał iść na ustępstwa, bo najemcą powierzchni był franczyzobiorca, a JLD chciał za wszelką cenę zostać na Krakowskim. Podpisanie nowej umowy, na nowych zasadach, było ostrzeżeniem, miało wstrząsnać biorcą. Jednak kłopoty nie minęły. Nieoczekiwana zmiana miejscSpółka-biorca JLD rozwiązała umowę najmu na Krakowskim Przedmieściu. A potem zawiesiła działalność. Tymczasem salon wynajęła inna spółka, która jest teraz franczyzobiorcą Camille Albane. JLD twierdzi, że to wybieg i obejście umowy. Byłemu franczyzobiorcy chodziło o zachowanie lokalizacji i podstawienie osób, które będą mogły podpisać umowę z CA. Według JLD w zarządzie nowego najemcy-biorcy CA zasiadają te same osoby, które były udziałowcami w spółce Devil. W salonie pozostali ci sami pracownicy. Radca prawny JLD twierdzi, że w salonie stale przebywa była franczyzobiorczyni JLD. Franczyzobiorca ma dostać pozew o odszkodowanie za złamanie zapisanego w umowie franczyzowej zakazu konkurencji. Na razie dostał wypowiedzenie, w którym JLD żąda zapłacenia 56 tys. zł zaległych opłat franczyzowych z odsetkami, a za zerwanie umowy 500 tys. zł na poczet utraconych zysków. Na rynku mówi się o tym, że dotychczas podobne wyjścia z sieci w Bytomiu i Piastowie uszły franczyzobiorcom JLD w miarę bezkarnie. Komentarz bez komentarza- Naszym celem jest wrócić na Krakowskie Przedmieście - mówi Jaromir Matonóg z JLD. - Do tego samego lokalu, a jeśli się nie uda, to choćby obok. CA zabiera nam lokalizacje. To jest wojna, którą nam wypowiedziano. My będziemy strzelali w niej uczciwie. Na razie składamy pozwy - kończy Matonóg. - Chciałbym uniknąć komentarza, może poza zdaniem, że wbrew pozorom nie jesteśmy stroną w tym konflikcie - mówi Wiesław Flis z Camille Albane. - My po prostu podpisaliśmy umowę z nowym franczyzobiorcą - dodaje. Więcej: Franchising Info, nr 10, 2004 r. Jeszcze nie ma żadnej wypowiedzi. Niech Twoja będzie pierwsza. Dodaj pierwszą wypowiedź na forum do artykułu: "To jest wojna!".
|