Anonim
11.04.2002
|
Interesuje mnie sieć, nakłady ,czy jest zadowolony ze wspołpracy z franczyzodawcą.Jakie czychają na nowicjusza pułapki.
Proszę o konstruktywne wypowiedzi. |
| |
Chris
05.07.2002
|
Zaskakujący brak jakichkolwiek komentarzy na zadany przez Ciebie temat od kwietnia. Domyślam się, że stronę odwiedzają jedynie potencjalni kandydaci na franchisobiorców a nie doświadczeni praktycy. Ja przećwiczyłem na własnej skórze i doświadczyłem wszystkiego najgorszego. Domyślam się, iż nie ja jeden. O czymś to świadczy. Nie spotkałem zadowolonego franchisobiorcy. Bądź ostrożny. Pozdrawiam |
| |
Henio
06.07.2002
|
Jaka firma cię oszukała??
W jaki sposób z Ciebie doją?
Pomóóż innym |
| |
Wojtek
06.07.2002
|
Chris popadasz w uogólnienia, które niebezpiecznie zaciemniają obraz. Jestem od 3 lat franszyzobiorcą jednej z sieci fryzjerskich. Oczywiście, miewałem drobne starcia z moim franszyzodawcą, ale biznes kręci sie dobrze, w ciągu roku zwóciły mi się nakłady na inwestycje.
Teraz rozglądam się za inną licencją - chyba też w branży usługowej, ale nie fryzjerskiej, bo tu moją franszyzę uważam za najlepszą.
Pozdrawiam, i życzę większej otwartości. |
| |
Chris
07.07.2002
|
Kochani, odpowiadam. Napewno niczego nie można uogólniać. Jeżeli fryzjerstwo idzie dobrze to nie widzę powodów aby rezygnować, czy zmieniać branżę. Mam na myśli nieuczciwych partnerów biznesowych i ryzyko utopienia wszystkiego co się posiada o co wcale dziś nie tak trudno. Sugeruję jedynie rozwagę i wielką ostrożność w podejmowaniu tej jakże istotnej decyzji. |
| |
Ania
07.07.2002
|
Jestem właścicielką Drogerii Natura. Współpracuje z nimi od 2000 roku. Wcześniej też miałam sklep drogeryjno - chemiczny. Może obroty nie wzrosły mi dużo, ale zyskowność zprzedaży znacząco. Co w obecnej sytuacji handlu prywatnego jest znaczącym atut. Sami pomagamy poprawić zasady działania systemu - mamy radę programową, która się tym zajmuje. |
| |
Henio
07.07.2002
|
Chris, to powiedz nam co to za firma.
Może powinna figurować w spisie firm nieżetelnych. 69isp się chyba przekonało za jakie głupoty można tam trafić, a ty nam pomóż i powiedz co to za firma!!
Jak narazie udowadniasz nam że jesteś malkontentem. Pisz co za firma i dla czego Cię zawiodła |
| |
MM
10.07.2002
|
Sądze, że ilość punktów franchisingowych jest najlepszym wskaźnikiem jakości sieci. Jej spadek jest sygnałem, że cos złego zaczyna się dziać. |
| |
Mabo
10.07.2002
|
Należy wszystko analizować. Na najlepszą okazję można trafić w dopiero powstającym systemie. Taka premia za ryzyko... |
| |
Chris
16.07.2002
|
Heniu, nie urządzajmy polowań na czarownice. Rozstrzygnięcie sporu pomiędzy pokrzywdzonym franchisobiorcą
a nierzetelną firmą następuje w sądzie. Dopóki nie ma kilku wyroków potwierdzających złe intencje nie można publikować nazwy.
Prowadzę prace zmierzające do zarejestrowania
Stowarzyszenia pokrzywdzonych franchisobiorców.
Jest to spora grupa przedsiębiorców. Chcemy pomagać w konkretnych przypadkach. Pozdrawiam Chris |
| |
Puzon
27.07.2002
|
Trzeba bardzo uważać na umowy. Często jest tak, że do czasu spłaty inwestycji, frenchisobiorca otrzymuje w róznej formie stałe "wynagrodzenie", a wszelkie nadwyzki odprowadzane są do centrali. W związku z tym nie można uzbierać "funduszu rezerwowego" np.: na gorszy okres, spadek obrotów. Najgorzej jeżeli spadek obrotów jest poniżej opłacalności. Z czego pokryć straty? Trzeba w umowie zastrzec, iż w takich przypadkach franchisodawca pokrywa straty. Upomonajcie się o to. Zawsze może przyjść jakiś kryzys. Ponadto najkożystniej jest by opłaty przynajmniej czynszu najmu ponosił frenchisodawca. |
| |
Anonim
27.07.2002
|
Na dwoje babka wróżyła. Jeżeli za najem płaci franczyzodawca, wówczas franczyzobiorca ponosi mniejsze ryzyko, jeżeli lokalizacja będzie nietrafiona. Natomiast jeżeli franczyzobiorca jest "nie trafiony", wówczas franczyzodawca posiadający prawo do lokalu może go bez problemu zmienić. |
| |